Forum Stowarzyszenia Pomocy Królikom
Adopcje SPK => Archiwum adopcji => Wątek zaczęty przez: Prym w Sierpień 15, 2011, 21:00:52 pm
-
Od początku wakacji przebywa u mnie kilka mszczonowskich królików. Obecnie mam ich w domu 8 sztuk + 1 z Przygarnij + 3 moje własne! Niestety mimo mojej ogromnej sympatii z przykrością stwierdzam, że jest ich za dużo. Pomijając fakt, że sprzątanie klatek zajmuje mi około 2 godzin (co drugi dzień) to oprócz dawania im jeść nie mam czasu nawet na minutowe głaskanie każdego z nich. Od września mój plan zajęć ulegnie zmianie, a więc króliki muszą zniknąć do końca sierpnia.
Przedstawiam po kolei i zapraszam do adopcji.
1 - Bongo - około 1 kg maluszek, już wykastrowany. Ze względu na brak czasu bardzo boi się dotyku.
(http://img708.imageshack.us/img708/7039/bongo1.jpg)
sliczny jestem, i taki malutki, i taki sam...
(http://img543.imageshack.us/img543/8071/bongo2q.jpg)
(http://img197.imageshack.us/img197/5667/bongo3.jpg)
2- Popiel vel Czapka - o ślicznym szarym kolorze, około 4 kg już wykastrowany samiec
(http://img52.imageshack.us/img52/7418/czapa1rsz.jpg)
pełna klasa i szyk, ale boję się bardzo
(http://img841.imageshack.us/img841/8448/czapa4rsz.jpg)
a tutaj ja i pewna laska, która mi się bardzo podobała... mimo, że nogi nie miała
(http://img829.imageshack.us/img829/9968/s11q.jpg)
3- Rudzielec/Chudzielec obecnie waży 2,2 kg ale powinien 4... niekastrowany.
Królik, który ledwo chodzi ze względu na skrajne wychudzenie
(http://img546.imageshack.us/img546/176/rudy1rsz.jpg)
jestem jeszcze dzieciakiem i uwielbiam głaskanie
(http://img535.imageshack.us/img535/1147/rudy22.jpg)
(http://img827.imageshack.us/img827/5620/rudy33.jpg)
4- Perełka
Najwspanialsza mama świata. Mimo, że młodziutka potrafiła mądrze i ciepło zająć swoim potomstwem
Olbrzym Belgijski, trochę wychudzony - 3,6 kg jeszcze karmiąca swoje pociechy.
(http://img710.imageshack.us/img710/7615/mamax.jpg)
tak ją zmęczyły po porodzie, że zasnęła pod moim łóżkiem i chrapała
(http://img543.imageshack.us/img543/3470/mama11.jpg)
widać chyba, że prawdziwa kobieta z niej!!
(http://img830.imageshack.us/img830/5785/mama12.jpg)
tak wygląda tatuś - Pankracy
(http://img822.imageshack.us/img822/8616/tatus1p.jpg)
a to mama ze swoim potomstwem
(http://img27.imageshack.us/img27/4964/mama23.jpg)
a oto moje piękności - 4 sztuki - Żniwiarz - czyli po mamusi szarak olbrzym belgijski oraz 3 czarne kuli zupełnie takie same Czarnula, Smoła i na cześć naszej pani doktor - Rzepka
tu jeszcze buziaczki z mamusia
(http://img15.imageshack.us/img15/9059/maluchy1.jpg)
a tu już same...
(http://img600.imageshack.us/img600/5122/maluchy3z.jpg)
maluchy są już do oddania! Jeżeli nie DS to chociaż DT - bardzo potrzebny!
-
Hej:) Przechowuję u siebie Boba i Pankracego i jestem w miłym szoku, że Pankracy jest tatą! Gdyby tylko wiedział jakie piękne dzieci ma u Ciebie... :heart
Mam nadzieję, że szybko znajdą nowe, kochające domy, bo powiem Wam wszystkim z doświadczenia, że takie wielkie uszaki to jeszcze większa przyjemność! :icon_biggrin
-
NO! - jego, jego...
długo myślałyśmy z Kamilą, który może być tatą, ale czarny był tylko on. A ona urodziła jednego szarego chłopaka i 3 czarne kulki, dziewczynki. Maluchy są niesamowite, tak spragnione pieszczot nie był chyba żaden mój królik. Potrafią wejść mi na kolana tylko po to żeby je miziać. Bardzo chciałabym, żeby znalazły dobry dom. To są króliki hodowlane będą więc ważył koło 4 kg, ale w "naturze" żyją głównie w klatkach więc moż ktoś się skusi?!
-
Mogę dodać z doświadczenia, że te czarnuszki prawdopodobnie będą się wysrebrzały w miarę dorastania i będą tak piękne jak ich tatuś. Wiem, że u koni, na przykład, tylko w ten sposób można uzyskać piękny srebrny kolorek sierści :)
Dodam, że Pankracy umie chodzić w stójce (wczoraj to odkryłam) :zakochany:
To kto chce się zaopiekować tymi kochanymi maluchami? :icon_biggrin
P.S Więcej zdjęć Pankracego - tatusia: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=12370.msg265552#msg265552
-
No... - halo! - halo!
Przypominamy się wszyscy i o domek prosimy. :DD
Takie piękne, długie uszy, kto się :bunny: skusi?
-
Rudzielec jest piękny :)))
-
te króliki są cudne
ech, gdybym ja miała dom... ;)
rudzielec mnie też po prostu zachwyca
no nic, trzeba się zadowolić mieszkaniem z dwoma miniaturkami ;)
ale do rzeczy - bo nie o tym chciałam pisać... namawiałam na te króliczki mojego kolegę, który ma ogromny dom i który swojego czasu hodował króliki
hasały u niego po ogrodzie
ogród wielgachny więc miały tam raj
no ale skoro hodowlane to on je hodował czyli rozmnażał - i nawet był bardzo zainteresowany tymi króliczkami (on miał niesamowite ilości zwierzaków, które mu niestety zabrała powódź :( więc teraz odbudowywuje swój zwierzyniec ) ale jak się dowiedział, że tych adopcyjnych nie można rozmnażać to zrezygnował
bo po co zwierzaki, które nie będę rozmnażane i które nie będę hodowane na cele człowieka
wiem, że to co piszę jest kontrowersyjne w tym miejscu - bo cele stowarzyszenia są takie a nie inne
i trzymam mocno kciuki żeby uszaki znalazły dom
ale znając mentalność hodowców królików, którzy mogliby się nimi profesjonalnie zająć może się to okazać trudne
mam wielką nadzieję, że jednak znajdą dom, nie u hodowcy, ale u królikomaniaka, gdzie będą mogły funkcjonować jako członkowie rodziny (tak jak to my mamy w zwyczaju trzymać zwierzaki)
rozgłaszam gdzie się da że królik fajna sprawa ;)
no nic, trzymam kciuki !
-
spoko! - ich się rozmnożyć już nie da! - są tylko do kochania i miziania... :DD
a widzieliście śpiącą Perełkę? - CUDO!! :P
-
Żniwiarz jest taki sam jak Iskierka
http://forum.kroliki.net/index.php?topic=12371.msg266842#msg266842
CZy Chudzielec nie chce jeść , czy je a nie przybiera na wadze.
-
Ah, cudowne są te hodowlańce, takie do kochania i miziania :) Moje marzenie...
Z własnego doświadczenia wiem, że hodowlańce są inteligentniejsze od miniaturek, tak więc nic tylko adoptować, wycałować i przytulać!
-
Zdecydowanie są bardziej inteligentne. I bardziej lgną do człowieka. Z czterema maluchami Perełki można robić wszystko i same się garną i wchodzą na kolana i dają buziaczki i godzinami mogą leżeć na moim brzuchu domagając się głaskania...
-
Są inteligentne, ale czemu od razu bardziej od miniaturki? Przecież biologicznie nie różni ich nic poza wyglądem? Moja miniaturka potrafi to samo. Myślę, że to zależy od królika, jego charakteru, a nie rozmiarów czy rasy.
-
zgadzam się, że inteligencja zależy od osobnika. :pokoj:
Przez mój dom przeszło wciągu ostatnich 3 lat ponad 80 królików, z czego 10 to hodowlane - duże, około 15 to baranki, 3 karzełki a reszta różnego rodzaju miniaturki. Na podstawie moich obserwacji stwierdzam, że miniaturki ze stojącymi uszami, są bardziej nerwowe, delikatniejsze, i mniej "sprytne" od baranków i hodowlanych, natomiast karzełki są słabszego zdrowia. Choć oczywiście od reguły są wyjątki a ja na temat każdego królika mogłabym (gdybym choć trochę więcej czasu miała :DD) książkę pisać.
-
Przez mój dom przeszło wciągu ostatnich 3 lat ponad 80 królików, z czego 10 to hodowlane - duże, około 15 to baranki, 3 karzełki a reszta różnego rodzaju miniaturki. Na podstawie moich obserwacji stwierdzam, że miniaturki ze stojącymi uszami, są bardziej nerwowe, delikatniejsze, i mniej "sprytne" od baranków i hodowlanych, natomiast karzełki są słabszego zdrowia
Te mszczonowskie króliczki były w tragicznym stanie, ale to są zdaje się rasowe zwierzęta - masz absolutną rację, że te będą zdrowsze od miniaturek. Ale... To wcale nie świadczy o tym, że miniaturki są ogólnie delikatniejsze. O hodowcach "hodowlańców" można dużo powiedzieć, ale nie są głupi - dla własnego dobra nie dopuszczają do rozrodu królików słabych, a po prostu je zabijają. W miocie wybierają najsilniejsze, czasem zabierają samicy kilkoro, by wykarmiła pozostałe. Natomiast miniaturki, z którymi styka się SPK to chyba w przeważającej większości zwierzęta nierasowe, hodowane przez amatorów (bądź amatorów zysku), krzyżowane dla wyglądu a nie zdrowotności czy dobrej psychiki. Poza tym hodowlańce z wadami serca, krzywym zgryzem, czy wszelkimi innymi przypadłościami byłyby uśmiercone, a tu są leczone i że tak powiem, zaniżają statystyki zdrowia. Są to też króliki po przejściach, więc bywają nerwowe, agresywne czy tchórzliwe - ale nie mają wiele wspólnego z tymi zwierzątkami, które od małego są w dobrych warunkach, pochodzą od rozsądnych hodowców.
Może się mylę, ale wydaje mi się to podobne do wydawania opinii przez pracowników schroniska, że np. rasowe psy są bardziej chorowite od kundli - a przecież to, że ciężko znaleźć w schronisku zdrowego, przebywającego w idealnych warunkach i zrównoważonego psa z rodowodem nie świadczy o tym, że takich nie ma (po prostu schronisko ma taką specyfikę, że trafiają tam zwierzęta od nieodpowiedzialnych ludzi i skrzywdzone - jak pod opiekę SPK.
-
"każdy widzi to co wie"
-
miniaturki są ogólnie delikatniejsze
Moim zdaniem miniaturki są delikatniejsze, choćby przez sposób w jaki hodowcy selekcjonowali króliki, aby osiągnąć miniaturowy rozmiar, ale też uważam, że zależy od osobnika. :bunny:
-
halo! :bunny: :bunny:
piękne czarne kulki proszą o domek :DD
(http://img15.imageshack.us/img15/9708/czarn7.jpg)
będą ważyć tylko i aż 4 kg :bunny:
(http://img801.imageshack.us/img801/4893/czarna3f.jpg)
śliczne są i takie same - kropka w kropkę :lol
(http://img189.imageshack.us/img189/4634/czarna8.jpg)
...i bardzo czekają aż ktoś je pokocha :icon_cool
(http://img832.imageshack.us/img832/3844/czarna7.jpg)
halo! :diabelek
(http://img35.imageshack.us/img35/7950/czarna4.jpg)
(http://img845.imageshack.us/img845/5767/dsc05044o.jpg)
(http://img838.imageshack.us/img838/2043/rodzenstwo5.jpg)
a tu jeszcze na deserek - mamusia z ukochanym synusiem :diabelek
(http://img41.imageshack.us/img41/6843/matka1f.jpg)
bardzo bardzo prosimy o domej :pokoj:
-
hurraaa...!! :hura:
Synuś - Żniwiarz znalazł kochającą rodzinkę - bardzo przejętą swoją nową rolą :DD
i choć przykro się rozstać to bardzo się cieszę.
Dagmara - wielkie dzięki :bukiet - i kochajcie go mocno.
-
Super! :D
Może znajdzie się ktoś, kto weźmie kolejnego uszaka? Hop!
-
Hura! -Hura!
Dziś pojechała jedna z czarnych kulek.
Więc do oddania pozostały dwa maluchy które będą duże i Czapka -Popiel, i Bongo, i Chudzielec- Rudzielec, i piękna Perełka, i Sun, i Długie Uszy, i jeszcze Wedel....NO!...
-
Nie bójcie się duzych królasów. Ja zaadoptowałam Jengę z akcji mszczonowskiej i nie ma kochańszego królasa na świecie. Wcale nie jest większa od baranka a powiem wiecej je tyle samo może nawet mniej. Jest zupełnie inna od miniaturek, ani jej w głowie kable czy obgryzanie ścian i tapet. Duże uszatki sa cudowne więc pokochajcie ja tak ja ja pokochałam Pysiunie. One sa cudowne!!
-
wstyd się przyznać ale ja się zakochałam w Perełce! -
Masz rację Miki, zupełnie inne od miniaturek... i zjeść potrafią za dwóch!
-
Miki świetna reklama :))) Podpisuję się pod nią rękoma i nogami - króliki - nie miniaturki są dużo bardziej przyjacielskie, mniej niszczycielskie, bardziej inteligentne i bardziej odporne na choroby, na stres - jednym słowem - są NAJLEPSZE i to wcale nie jest żart, wiem z doświadczenia :)
-
hej, hej a ja dodam od siebie, że większe uszaki to po prostu więcej milusiego (!), gorącego (!) i jak najbardziej aksamitnego (!) futerka do wymiziania, a wbrew pozorom i one potrafią się nieźle kleić do człowieka ;)
Miki, a czy przypadkiem Jenga, czyli Pysia nie jest byłą dziewczyną Pankracego? :onajego
EDIT: Jednak nie :(
Pysia to słodka czekoladka ;) Coś mi się pokręciło :glupek:
-
Pysia to ponoć żonka BOBA takie doszły mnie słuchy
-
Naprawdę??? Ale on jest rudawy w ciemniejszej ramce, tutaj możesz zobaczyć: http://forum.kroliki.net/index.php?topic=12370.0 :)
-
Jest zupełnie inna od miniaturek, ani jej w głowie kable
Wytłumacz to mojej czwórce. :(
-
Jest zupełnie inna od miniaturek, ani jej w głowie kable
Wytłumacz to mojej czwórce. :(
Z Iskierką też możesz porozmawiać o kablach, bo niecałe 24 h jest, ale już ma kabel od lampki zaliczony.
-
A jak ze zdrówkiem tych uszaków, bo na adopcyjnej wiszą jako "leczone".
-
Z moich leczony jest tylko Rudzielec-Chudzielec, ale to i tak na razie mamy przerwę bo czekamy aż trochę przybierze na wadze.
Reszta jest w jak najlepszym zdrowiu. :brawo:
Czapka z Bongo bardzo się boją - ale to wynika z faktu, że nie mam dal nich czasu :( :( :( - szkoda ich!
-
Moje Mszczonaki mają się zdrowo, chociaż Pankracy jeszcze pokichuje, a czasem nawet smarknie. Ciężko zauważyć, bo od razu zjada ;)
-
a badania cos wykazały? bo Pysia nadal kicha i czekam na wynik wymazu
-
ja niestety nie wiem, badania nadzorowała Kamila.
Rudzielec też się potrafi zakichać i zasmarkać, ale już nie tak jak kilka tygodni temu.
-
Kto wezmie Rudzielca ? śliczny jest :pokoj:
-
u Rudej pałeczkę ropy błękitnej i pasterelozę,
ale u Pysi może wyjść coś innego (u naszych króli z myxo u każdego wyszło coś innego) - jutro będę dzwonić w tej sprawie do Inspektoratu
-
A ja się uparłam i sprawdziłam rasy swoich mszczonowskich królików.
Mam więc do zaoferowania
Popiel / Czapka - wielki jasnosrebrzysty
http://srokacz.pl/68.html
http://krolikarzpolski.pl/rasy-krolikow/wielki-jasnosrebrzysty.html
:zakochany:
Chudzielec / Rudzielec - nowozelandzki czerwony
http://krolikarzpolski.pl/rasy-krolikow/nowozelandzki-czerwony.html
http://srokacz.pl/70.html
:balet:
Perełka - zajęczak
http://krolikarzpolski.pl/rasy-krolikow/zajeczak.html
http://srokacz.pl/245.html
:hura:
nie mogę jeszcze tylko zidentyfikować córeczki Perełki, ale za to.....
......
...... :hura: :hura: :hura: :hura:
została już tylko jedna!! :jupi
-
Mnie się strasznie podoba ten srebrzysty dla zmyłki nazwany Popielem :D
Ale mam w tej chwili 5 uszaków, a zamartwiam się o jeszcze jednego w DT w mieście,wiec nawet myśleć o tym miśku nie mam co :( Ale jest piękny i ma słodki pysio, prawie jak moja Misiulka.
-
Wow, Perełka to naprawdę zajęczak? Tak mi się podoba ta rasa, a się nie domyśliłam :glupek:
Myślałam raczej, że Perełka to wychudzony belgijski, a tu proszę... Pankracy i ja mamy podobne upodobania ;)
-
A ta biała piękność co za rudym się chowa znalazła już domek ?
-
to jest Michalina bez nóżki
i o ile wiem to jest ona do adopcji
-
ewer, do adopcji do adopcji. Bardzo już potrzebuje domku, mam wrażenie, że jej poczucie wartości trochę uleciało oststnio :(
-
:zakochany:No jaka piękność ta Michalina.
-
Michalinka to wyjątkowa królica, bo nie jestem pewna, ale chyba nieczęsto się zdarza by cudowne bieluchne futerko towarzyszyło błękitnym patrzałkom :heart :heart
(Ach ci blondyni z niebieskimi oczami... :zakochany:)
-
ja wolę brunetów... małych... drobnych i z diabelskim błyskiem w oku!
-
mały drobny brunet z diabelskim błyskiem w oku to zapewne BONGO
mam jego żeński sobowtór w domu - Pistację - i naprawdę z tych oczu bije ponadprzeciętna inteligencja
więc jak widać wśród Mszczonowskich królików dla każdego coś dobrego się znajdzie :)
nic tylko wybierać :)
-
Z moich leczony jest tylko Rudzielec-Chudzielec, ale to i tak na razie mamy przerwę bo czekamy aż trochę przybierze na wadze.
Reszta jest w jak najlepszym zdrowiu. :brawo:
Czapka z Bongo bardzo się boją - ale to wynika z faktu, że nie mam dal nich czasu :( :( :( - szkoda ich!
Popiel vel Czapka - o ślicznym szarym kolorze, około 4 kg już wykastrowany samiec
a ogłoszenie dalej mówi, że Popiel leczony i brak zabiegu http://adopcje.kroliki.net/rabbits/321#yield wyszukiwarka go nie znajdzie, jak ktoś szuka zdrowego czy kastrata...
-
hop do góry królcie piękne do kochania gotowe!
-
:wazuup:... w końcu zrobię z nich pasztet! - nawet duży będzie :wazuup:
a z Popiela zrobię sobie czapkę, zima idzie, a z Chudzielca ciepłe rękawiczki!
choć nie, nie rękawiczki - widziałam piękną czarną torebkę z czerwonym futerkiem - najnowsza kolekcja Versace - tak go sobie przerobie!
-
Hehe Prym, właśnie miałam napisać, że zła kobieta z Ciebie, bo się tak wyrażasz brzydko o Popielu, że sobie z niego czapkę zrobisz...
Nie mów tak, bo Ci go zabiorę ;P
-
Popiel jest prześliczny :D Praktycznie codziennie wchodzę na jego ostatnie zdjęcie :bunny: Nie mogę się napatrzeć na niego :) Tyle futerka do kochania :)
-
madziuula zabieraj i to szybko, duże krole są najkochańsze no kto jak kto ale ja coś o tym wiem
-
Hej Miki, a jak mi się podoba Pysia to nawet nie wiesz :P Szykuję się do adopcji, ale muszę jeszcze chwilę poczekać i Pysia była na pierwszym miejscu, ale to było wiadome, że zaraz ktoś ją adoptuje. Jest tyle uszatków czekających na dom, że tak naprawdę to nawet nie mogę się zdecydować, a Popiela pewnie już nie długo też nie będzie.
-
jest cholera, jest!
choć mam go już dość, w zasadzie nie jego konkretnie tylko raczej ilości klatek do sprzątania.
I szkoda mi bo prawie w ogóle nie wychodzą z klatek, nie mam sił za nimi ganiać i sprzątać. DT powinny mieć max 3 króliki bo inaczej naprawdę nie można się nimi dobrze opiekować.
U mnie od tygodnia jest jeszcze mała Kruszyna znaleziona przez panią w Piasecznie i pokiereszowana przez kota.... Do luftu z tym wszystkim!
dodam jeszcze że 4 sztuki są w rozkwicie gubienia futra! - a 2 zaczynają - może ktoś chce u mnie posprzątać?
-
Pysia jest moja i nikomu jej nie oddam. Popiel, Ruda i inne duże królasy są przecudne. Nie zastanawiaj się długo, Popiel czeka.
-
Wiem, wiem, że Pysia Twoja jest ;) Ja zakochałam się w Popielu już to dawno napisałam ;) ale na dzień dzisiejszy nie mogę go zabrać do siebie :( dopiero gdzieś za 3tyg miałabym taka możliwość.. Myślałam też o Euforii I w ogóle to strasznie trudna decyzja jest.
-
Ja z kolei zakochałam się pięknym Bongo :zakochany:
Jak króliczek dogaduje się z innymi? Myślę chociaż nad DT lecz nie mogę niestety niczego obiecać w tej chwili
-
Trochę się u mnie rozluźnia... nieśmiało tak mówię.
Mała czarna pojechała w świat, Bongo na dom tymczasowy. Jeżeli znajdą domek jeszcze 2 to będzie super! - ZAPRASZAMY
-
Prym, Milka czy jeszcze jakieś Mszczonaki czekają na nowy dom? :)
-
ja najbardziej!
u mnie siedzi Perełka i Rudy zwany Dzieciakiem
zdaje cię, że na DT jest również Bong i Czapka
-
Bongo w dniu dzisiejszym znalazł domek stały :hura: :bunny: :bunny: :bunny: :bunny:
-
świetna wiadomość! :bunny: :bunny:
-
:hura: Czapka zostaje w swoim cudownym dt na dobre :))
-
Super!
.. no to teraz na domek czeka jeszcze Perełka i Rudzielec - teraz już nie Chudzielec
-
A wkleisz chociaż jedno zdjęcie niechudzielca?
-
Dołączam się do prośby dori :)
-
strasznie to pracochłonne...
ale postaram się to zrobić
-
Rudzielec Chudzielec dziś został na stałe przygarnięty do nowego domku, do Oli. :hura: :hura: :hura:
Znalazł domek u przyszłej pani weterynarz i będzie mieszkała z głuchym kotem, którego podobno strasznie gania... ]:-> Pamiętając jak chodzi musi to wyglądać komicznie.
Ola znalazła Rudzielca dzięki "Przygarnij Królika"! Dziękuję wszystkim :bukiet zaangażowanym w tą adopcję
Buziaki dla Maro i Kamili. :onajego
-
To dobrze, że ten kochany króliczek znalazł dobry domek. I do tego ma tam kogo ganiać :DD
Mam nadzieję, że powstanie jego galeria - bardzo chciałabym go zobaczyć... Uściski dla Rudzielca najpiękniejszego :onajego
-
Prym , a gdzie zdjęcie Rudzielca? OBIECAŁAŚ!!!!!!
Dziękuję za kalendarze.
-
Prym , a gdzie zdjęcie Rudzielca? OBIECAŁAŚ!!!!!!
O rany! - no jak to?! - otwórz kalendarz w maju... toż to On, jak żywy!
a kalendarze już się skończyły.
-
Z mszczonowskich królików na nowy dom czeka jeszcze Perełka - http://adopcje.kroliki.net/rabbits/295#yield, Pankracy - http://adopcje.kroliki.net/rabbits/296#yield i Bob - http://adopcje.kroliki.net/rabbits/297#yield
Zapraszamy serdecznie do ich adopcji :bukiet
-
Prym nie ma za co :) Cieszę się ze królcio ma dobry domek.
Perełka jest cudowna piękna mała olbrzymka warto zaadoptowac ślicznotkę!
-
Ponieważ powstał jeden wspólny wątek wszystkich warszawskich uszatków, po uzgodnieniu z Kamilą (milką) ten wątek zamykam a wszystkich zapraszam tutaj - http://forum.kroliki.net/index.php?topic=13454.0 :bukiet